Eksponat października 2018

Wybierz z archiwum:

Dzbanek do kawy i herbaty dla Górnika Zabrze

Wśród licznych eksponatów znajdujących się w dziale sportu Muzeum Miejskiego w Zabrzu jest oryginalny dzbanek do kawy i herbaty, który został podarowany drużynie Górnika Zabrze za mistrzostwo Polski, wywalczone w sezonie 1963/64. Dzbanek jest częścią serwisu, w którego skład wchodzą również filiżanki i spodki.

Wykonany z porcelany dzbanek jest koloru białego i ma 20 cm wysokości. Na jego froncie widnieje herb Górnika Zabrze w laurowym wieńcu, co często zdarzało się, kiedy klub świętował mistrzostwo Polski. Nad herbem widnieje pozłacany napis „GÓRNIK ZABRZE. Piłkarski mistrz Polski 1964”.

Całość jest wykończona pozłacanymi elementami.

Ten cenny eksponat znalazł się w posiadaniu Muzeum Miejskiego dzięki darowiźnie wybitnego obrońcy Górnika Zabrze i reprezentacji Polski Stefana Florenskiego.

 

W 1964 roku Górnik Zabrze obchodził 16 rocznicę istnienia, jednak już piąty raz sięgnął po mistrzostwo kraju i pierwszy raz w historii obronił tytuł. Drużyna rozegrała w tym sezonie 26 meczów, z których wygrała siedemnaście. Sześć meczów Górnik zremisował – wszystkie na wyjazdach – i poniósł w rozgrywkach trzy porażki. Na boisko wyszło dziewiętnastu piłkarzy, a drużynę prowadziła rekordowa liczba trenerów. Sezon zaczął na ławce Ewald Cebula, zastąpił go duet Feliks Karolek-Hubert Skolik, a podczas zimowej przerwy trenerem został Ferenc Farsang. Węgier w kolejnym roku samodzielnie doprowadzi drużynę do kolejnego mistrzostwa.

Najbardziej pamiętne mecze tego sezonu to rekordowe zwycięstwo z Zagłębiem Sosnowiec 7:1, kiedy Zygfryd Szołtysik strzelił trzy gole, oraz fantastyczny mecz z Legią Warszawa, którą 3 czerwca 1964 roku Górnik rozgromił 5:0. W tym meczu po dwa gole strzelili Ernest Pohl i 17-letni Włodzimierz Lubański. Oto, co po tym meczu pisał katowicki „Sport”: „Kapitalny mecz zabrzan ! Pojedynek ze zdobywcą Pucharu Polski i wiceliderem tabeli, górnicy rozstrzygnęli na swoją korzyść w stylu, który przeszedł wszelkie oczekiwania. Prawdziwe „concerto grosso” mistrza Polski. Od pierwszych minut gry górnicy podyktowali oszałamiające tempo, demonstrując futbol, przy którym ręce same składały się do oklasków. Było w nim wszystko co składa się na piękno i skuteczność tej gry: technika, szybkość, różnorodność zagrań, akcje solowe i zespołowe, strzały na bramkę i pięć efektownych bramek. Nic dziwnego, że publiczność szalała, że po zakończeniu spotkania zgotowała mistrzowi Polski długą i gorącą owację, a większość jego zawodników wyniesiono na rękach do szatni. W pełni na to zasłużyli. Rozegrali chyba najlepsze spotkanie w tym roku. Udowodnili, że na piąty tytuł mistrza Polski nie tylko zasłużyli, ale że w naszym piłkarstwie są poza wszelką konkurencją. Wynik 5:0 jest bardzo szczęśliwy dla Legii. Gdyby wojskowi przegrali to spotkanie 8:0, a nawet 10:0, nie mogliby mieć do nikogo pretensji”.

 

Liczba gości na stronie: 3582899
Projekt i wykonanie serwisu agencja red Jungle