Autorska wystawa retrospektywna malarstwa i rysunku Ewy Zajler-Płatek. Wernisaż wystawy w sobotę, 6 lutego o godz. 17.00., w Galerii Muzeum Café Silesia. Ekspozycja dostępna dla zwiedzajacych od 7 lutego do 14 marca 2021r.
Ewa Zajler-Płatek ukończyła studia w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie (dyplom uzyskała na Wydziale Malarstwa w 1991 r.). Pracuje jako nauczyciel dyplomowany w średnim szkolnictwie artystycznym w tym w zabrzańskim Liceum Sztuk Plastycznych. Autorka wielu wystaw indywidualnych oraz uczestniczka licznych ekspozycji zbiorowych.
Cenię kontemplację i skupienie w sztuce, na tle której dynamika gestu ma tym bardziej wyraziste znaczenie. Obrazy buduję często na zasadzie kontrapunktu, przesuwania akcentów. Chciałabym też, aby wprowadzały one ład w duszę widza, a jeśli niepokój - to tylko w sensie pozytywnym, skłaniającym do nadziei.
„O obrazach”
Każdy
człowiek ma swoją własną rzeczywistość duchową, a jej granic sam nie jest w stanie dokładnie
określić. Nasza
ludzka duchowa rzeczywistość to myśli, wyobrażenia, dobre i złe uczucia – czasami mieszające
się ze sobą, przeróżne wyobrażenia. Wyobrażenia oparte na obrazach rzeczywistych są
odtwarzanym i przeobrażanym filmem pamięci. Istnieją też wyobrażenia wypływające czysto z
ducha. Nie da się ich z niczym porównać. Są myślami nie sformułowanymi w słowa. Są obrazami
bez plam i linii. Są muzyką bez dźwięków.
Sztuka
łączy ludzkie pragnienia, wyobrażenia, obawy, uczucia, myśli. Jest szansą porozumienia
ponadczasowego i ponad przestrzenią. Jest kluczem do uniwersalnego języka.
Kiedyś
nadszedł moment, gdy malowanie, polegające na odtwarzaniu świata widzialnego czy też
wykorzystywaniu jego elementów w kompozycjach o określonym temacie, komentujących
rzeczywistość, przestało mi wystarczać. Chcę, aby moje obrazy wynikały tylko i wyłącznie z
konstrukcji myślowej oraz z intuicji i odczuć. Uważam, że jest to najbardziej bezpośrednia
droga przekazu, bez względu na narodowość i wyuczone języki.
Moje
obrazy są zaproszeniem, kierowanym do innych ludzi w moją rzeczywistość duchową,
przedstawioną tu metaforycznie, bo językiem koloru, intuicyjnie zrozumiałym dla
każdego.
Dodatkowo
staram się określić zespół myśli i emocji zawartych w obrazie za pomocą tytułu, który także
pomaga identyfikować obraz. Czasami mam jednak wrażenie, że kierowanie się zasadą
tytułowania obrazu nie zawsze jest konieczne. Takich obrazów nie trzeba opisywać, gdyż są
one myślą jakby bardziej bezpośrednią, niż słowa. Moje
obrazy są przedmiotami dekoracyjnymi, układami barwnych plam i linii, ale jednocześnie są
też konstrukcją umysłową, odczuciem kolorów, kompozycją tak długo prowadzoną w określonym
stanie ducha, aż domknie się ona w wypowiedź, którą mogę uznać jako przesłanie kierowane do
innych ludzi, przesłanie o harmonii, o mojej wierze w jasny świat dobra i miłości, w świat,
w którym niezakłócenie współistnieje wszystko nam dane, według nieodgadnionych praw mikro- i
makroświata. Chcę, aby moje obrazy w uniwersalny, nieskomplikowany sposób za pomocą środków
malarskich ukazywały to, co głęboko tkwi w każdym człowieku - pragnienie dobra i wolności,
porozumienia z drugim człowiekiem, tęsknotę za tajemniczym, nieskończonym i doskonałym
bytem, którego zaledwie przedsmak przeżywamy świadomie, tu i teraz.
Cenię
kontemplację i skupienie w sztuce, na tle której dynamika gestu ma tym bardziej
wyraziste znaczenie. Obrazy buduję często na zasadzie kontrapunktu, przesuwania
akcentów. Chciałabym też, aby wprowadzały one ład w duszę widza, a jeśli niepokój - to
tylko w sensie pozytywnym, skłaniającym do nadziei.
Ewa Zajler-Płatek